Janusz Nosacz

Janusz Nosacz sam o sobie lubi mówić, że jest prawdziwym Polakiem, patriotą. Od dwudziestu lat mieszka ze swoją żoną Grażyną w dwupokojowym mieszkaniu na siódmym piętrze radzieckiego bloku.

Jak to się zaczęło?

janusz polakHistoria rodziny Janusza Nosacza zaczyna się, kiedy spotkał swoją przyszłą żonę, Grażynę, na dyskotece w remizie u wujka na wsi. Janusz od razu zachwycił się Grażką, która miała najlepiej zrobioną trwałą ze wszystkich dziewczyn na imprezie i najlepiej gibała bioderkami w rytm disco.

Niecały rok po pierwszym spotkaniu Januszowi i Grażce zabiły kościelne dzwony. W samą porę, bo sześć miesięcy po ślubie przyszedł na świat Pjoter: “taki, kurła, do tatusia podobny, jak w mordę strzelił!”.

Rodzina początkowo gnieździła się w jednym pokoju w domu rodziców Janusza, by wkrótce przenieść się do mieszkania w bloku, gdzie jak prawdziwi Polacy żyją godnie do dziś.

Cechy charakteru

Janusz to ten typ człowieka, którego ciężko zadowolić. Sam o sobie mówi, że ma wybredny gust, ale w gruncie rzeczy, straszny z niego maruda. Latem wiecznie jest za gorąco, ale już pierwszego chłodniejszego dnia jesieni Janusz narzeka na okrutny ziąb. Wiecznie narzeka na Pjotera, który jego zdaniem nic nie robi i ma życie jak w bajce – “Jak ja byłem w twoim wieku, Pjoter…”.

Zainteresowania

Janusz Nosacz to człowiek o wyrafinowanych gustach, ale stałych przyzwyczajeniach, które nie bardzo lubi zmieniać. Od poniedziałku do piątku pracuje w fabryce, a kiedy wraca z pracy zjada to, co Grażka przed nim postawi i zalega na kanapie. Za to weekendy są już całkiem dla niego. W soboty Janusz lubi wstać z rana i pojechać na ryby na pobliski zalew. Zamrażarka pęka w szwach od ryb, których nikomu się już nie chce jeść, ale Janusz wciąż przywozi nowe zdobycze.

januszekRyby – to latem. Zimą zaczyna się sezon skoków narciarskich. Jak na prawdziwego Polaka przystało, Janusz ogląda wiernie każdy konkurs, kibicując polskim skoczkom, kiedy są na fali i wieszając na nich psy w razie porażki. I tak nie jest źle – polskim piłkarzom obrywa się zawsze.

Janusz generalnie dwóch rzeczy nie odmawia – pacierza i alkoholu. W czasie imienin w gronie rodzinnym nie raz odbywały się bełkotliwe debaty na temat polityki, Kościoła lub homoseksualistów. Janusz dumnie mówi o sobie, że on jest tolerancyjny, ale tolerancja też ma swoje granice.

Antypatie

Jeśli jest coś lub ktoś, czego nasz nosacz sundajski naprawdę nienawidzi, to jest to jego somsiad. Menda i kanalia. I złodziej, od kiedy kupił sobie nowego Passata. “Pewnie tymi, narkotykami handluje, Grażyna, mówię ci!”.

Jeśli chodzi o Gang Polaków, to Janusz jest tu niekwestionowanym liderem.

Dobre?

104 głosów
Upvote Downvote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *